Michał G., 25-letni piłkarz trzecioligowej Olimpii Elbląg, zamiast skupiać się na grze, imprezował i zażywał narkotyki. Niesportowy tryb życia piłkarza wyszedł na jaw w miniony piątek, kiedy to po laboratoryjnym badaniu, w moczu zawodnika wykryto THC, czyli aktywny składnik marihuany. Zawodnik został odsunięty od kadry zespołu, a działacze Olimpii zapowiadają skierowanie wniosku do PZPN, o odebranie mu prawa wykonywania zawodu piłkarza na okres 2 lat.
Michał G. Swoje pierwsze kroki na boisku stawiał w Unii Susz. W swojej karierze grał m.in. w kilku klubach na poziomie III ligi, a jego ostatnim zespołem przed przyjazdem do Elbląga była Drwęca Nowe Miasto Lubawskie. Do Olimpii latem tego roku, za niemałe pieniądze, sprowadził go były trener elbląskiego zespołu Zbigniew Kieżun.
Dziwne pogorszenie formy
- PiÅ‚karz w meczach sparingowych sprawowaÅ‚ siÄ™ bardzo dobrze, tak samo byÅ‚o w pierwszej fazie sezonu, ale później nastÄ…piÅ‚o niewytÅ‚umaczalne zaÅ‚amanie formy. ZastanawiaÅ‚a nas przyczyna tego stanu rzeczy i źródÅ‚o chcieliÅ›my znaleźć w organizmie zawodnika. Tak też siÄ™ staÅ‚o, znaleźliÅ›my je – mówi Maciej Romanowski, prezes sekcji piÅ‚ki nożnej w Olimpii.
Michał G. nie był jedynym miłośnikiem nocnych rozrywek. Od jakiegoś czasu w lokalnym środowisku piłkarskim dało się słyszeć sygnały, o prowadzeniu przez kilku piłkarzy Olimpii dość lekkiego i rozwiązłego stylu życia. Niektórych widywano w nocnych klubach i lokalach podczas hazardowych gier i spożywaniu alkoholu. Między innymi w tym też doszukiwano się niepowodzeń zespołu w tym sezonie.
Warto tu przytoczyć kilka liczb, dotyczących występów żółto-biało-niebieskich w trwającej jeszcze rundzie jesiennej. Piłkarze z Agrykola w 10 meczach zdobyli zaledwie 5 punktów, zanotowali 1 zwycięstwo, 2 remisy i 7 porażek, a w tabeli przed tym weekendem znajdowali się na trzecim od końca, 14 miejscu.
Trójka imprezowa
W zeszłym tygodniu, w końcu zdemaskowano trójkę piłkarzy, która brała udział w nocnych balangach. Chodzi tu o zawodników, którzy do Olimpii trafili z Nowego Miasta Lubawskiego. Jednym z nich był właśnie Michał G. Sprawa wyszła na jaw, po donosie od dyrekcji jednego z elbląskich domów studenckich, w którym to klub wynajmował dla piłkarzy spoza Elbląga pokoje. Jak się dowiedzieliśmy cała trójka, przez trzy kolejne noce mocno imprezowała. Robiło to na tyle głośno, że kierownictwo akademika postanowiło poinformować o tym elbląski klub.
Odpowiedź sztabu szkoleniowego i prezesa sekcji byÅ‚a natychmiastowa. Postanowiono przebadać kilku piÅ‚karzy w laboratorium analitycznym. – ZarzÄ…dziliÅ›my wÅ›ród zawodników rutynowe badania zdrowia. OkazaÅ‚o siÄ™, że u jednego z nich wykryto narkotyk – przyznaje Maciej Romanowski. – To jest dramat nie tylko dla nas, ale i dla samego piÅ‚karza. To jest mÅ‚ody czÅ‚owiek i musimy z nim porozmawiać. SÄ… przecież jakieÅ› przyczyny tego stanu. Najważniejsze jest jednak to, by temu chÅ‚opakowi pomóc, bo to nie jest koniec Å›wiata dla niego, on musi siÄ™ odbudować i przemyÅ›leć swoje zachowanie.
- MichaÅ‚ byÅ‚ podejrzewany o to już od dÅ‚uższego czasu, jego zachowanie na to wskazywaÅ‚o, wiÄ™c trzeba byÅ‚o w jakiÅ› sposób to sprawdzić – twierdzi Jerzy FiÅ‚onowicz, drugi trener Olimpii. – PotwierdziliÅ›my nasze przypuszczenia, a przy okazji poddamy jeszcze badaniom caÅ‚y zespół, bo chcemy mieć pewność, że ta grupa piÅ‚karzy jest „czysta”.
- Czy do takich badaÅ„ nie mogÅ‚o dojść wczeÅ›niej, kiedy zachodziÅ‚o już takie przypuszczenie? – zapytaÅ‚em trenera. – Mamy pretensje do pozostaÅ‚ych piÅ‚karzy uczestniczÄ…cych w tej imprezie. Bo skoro o tym wiedzieli, to powinni nam o tym powiedzieć. A tak oszukali i trenerów i caÅ‚y zespół, i tym bardziej kibiców. MyÅ›lÄ™, że po rozmowach okaże siÄ™, co, kto, gdzie i jak, a sÄ…dzÄ™, że wiedzieli o tym także i kibice. Trzeba byÅ‚o to już dawno ukrócić, bo teraz to tylko zbieramy tego owoce – odparÅ‚ FiÅ‚onowicz.
Jakie kroki podejmie zarząd w sprawie Michała G.? Nic oficjalnie się jeszcze nie mówi, jednak zarząd klubu, którzy zbierze się w poniedziałek 15 października, najprawdopodobniej będzie chciał rozwiązać umowę z piłkarzem.
Autor artykułu: (RK)