Mieszkańcy Braniewa twierdzą, że segregują śmieci na darmo, ponieważ często zdarza się, że odpady ze specjalnych kontenerów trafiają do jednej śmieciarki.
Pierwsze pojemniki na makulaturę, szkło, plastik oraz metal pojawiły się na braniewskich osiedlach kilka lat temu. Segragacji odpadów dzieci uczą się w szkołach. Dorośli również starają się wrzucać śmieci do odpowiednich kontenerów.
- Bardzo się zdenerwowałam, gdy zobaczyłam przez okno, że śmieci, które segreguję w domu i wrzucam do odpowiednich pojemników trafiły do jednej śmieciarki – opowiada mieszkanka bloku przy ul. Armii Krajowej.
Do naszej redakcji trafiło kilka podobnych sygnałów od mieszkańców Braniewa.
- Nie wiem jak można tak robić i dlaczego nikt nie reaguje na taki proceder – mówi emerytka z bloku przy ul. Kościuszki.
Za wywóz śmieci odpowiedzialne są dwie firmy – braniewska spółka EMPEGIEKA, która ma podpisaną umowę z miastem oraz jedna z elbląskich firm – obsługująca budynki należące do Wojskowej Agencji Mieszkaniowej i Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej ,Zatoka”.
- Nie było dotychczas żadnych skarg na działalność firm wywożących śmieci z terenu miasta – tłumaczy Czesław Haraburda, kierownik działu techniczno-inwestycyjnego w Urzędzie Miasta Braniewa. – Wrzucenie śmieci do jednego samochodu było być może spowodowane nieuwagą pracowników.
- Makulatura oraz plastiki wywożone są raz w tygodniu, oczywiście oddzielnie – zapewnia Stanisław Bartosiak, z-ca dyrektora EMPEGIEKA.
Surowce wtórne trafiają do bazy spółki, gdzie zajmuje się nimi jedna z olsztyńskich firm, przygotowująca je do utylizacji. Następnie są one wywożone z miasta. Natomiast odpady organiczne trafiają na braniewskie wysypisko śmieci, na którym nikt nie potrafi określić czy przywiezione odpady pochodzą tylko z jednego śmietnika czy też zostały one wymieszane z surowcami wtórnymi.
Autor artykułu: Justyna Wnorowska