Archive for December, 2001

Elbląg. Najważniejsza Berlinka

Monday, December 31st, 2001

Zanim w sylwestrową noc będziemy życzyli sobie szczęścia i powodzenia w nowym roku, warto ocenić, jaki był ten mijający dla Elbląga i jego mieszkańców. Zdaniem Henryka Słoniny, prezydenta Elbląga, wytypowanie najważniejszego dla miasta wydarzenia w mijającym roku to trudne zadanie.

- Przyglądając się dziś wydarzeniom, których byliśmy uczestnikami i obserwatorami, za najważniejsze dla miasta uznałbym doprowadzenie do odbudowy ekspresowej drogi Elbląg – granica państwa – Kaliningrad – twierdzi Henryk Słonina. – Dzięki jej włączeniu do systemu dróg międzynarodowych nasze miasto będzie miało szansę pozyskania większej liczby inwestorów.

Jak twierdzi prezydent Elbląga, mówiąc o ważnych wydarzeniach nie można pominąć przedsięwzięć, zmierzających do zmniejszenia katastrofalnego bezrobocia w naszym regionie.

- Najważniejszym z nich jest powołanie Centrum Informatycznego i Instytutu Informatyki Stosowanej w Elblągu – mówi Henryk Słonina.

Sławomir Jezierski, elbląski starosta, ważne wydarzenia upływającego roku dzieli na dwie kategorie: prywatne i służbowe.

- Aż 48 razy żona powiedziała mi, że mnie kocha – chwali się starosta. – A tak poważnie, najważniejsze dla powiatu wydarzenie objawiło się pod koniec roku. Stwierdziliśmy, że udało nam się zrealizować wszystkie przedsięwzięcia inwestycyjne. Zrobiliśmy nawet więcej, niż zakładał plan i nie przekroczyliśmy zakładanego deficytu budżetowego.

Podobnie ocenia rangę wydarzeń Grzegorz Nowaczyk, wójt gminy Elbląg.

- Dla mieszkańców miasta i okolic najważniejszym wydarzeniem było opracowanie dokumentów związanych z odbudową drogi ekspresowej Elbląg – Kaliningrad – twierdzi Grzegorz Nowaczyk. – Ale i nasza gmina ma swój mały sukces. Tegoroczny trudny budżet zamknęliśmy honorowo. Udało nam się zrealizować wszystkie przedsięwzięcia i mamy lekką nadwyżkę budżetową.

Natomiast zdaniem Stanisława Gorczycy, posła Platformy Obywatelskiej, dla wielu elblążan sprawą zasadniczą jest zatrzymanie wzrostu bezrobocia i sprowokowanie mody na inwestowanie w Elblągu.

- Stąd też najważniejsze w upływającym roku wydarzenie to decyzja o włączeniu elbląskiej Modrzewiny do Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej – ocenia Stanisław Gorczyca. – Pozostaje mieć nadzieję, że elbląskie władze konsekwentnie wykorzystają tę decyzję i za kilka lat sporo mieszkańców Elbląga i okolic znajdzie pracę w strefie.

Nad najważniejszym dla miasta i regionu wydarzeniem nie zastanawiał się długo Władysław Mańkut, senator koalicji rządzącej.

- W moim przekonaniu olbrzymie znaczenie ma zatwierdzona już odbudowa drogi ekspresowej Elbląg – Kaliningrad – twierdzi Władysław Mańkut. – Elblążanie czekali na to bardzo długo. Ta droga to dla miasta ogromna szansa wydobycia się z recesji gospodarczej i na uporanie się z bezrobociem.
Zdaniem Marka Pruszaka, miejskiego radnego, mijający rok obfitował w wiele ważnych wydarzeń.

- Jedno z najważniejszych to nagroda dla Elbląga za osiągnięcia w dziedzinie ekologii, która prezydent miasta odebrał w Brukseli. To wydarzenie uczyniło z Elbląga miasto znane w Europie – mówi Marek Pruszak. – Ale są i dwa inne wydarzenia, które mają dla elblążan ogromne znaczenie. Pierwsze to powołanie Centrum Informatycznego, drugie to podpisane 11 listopada porozumienie środowisk centroprawicowych ziemi elbląskiej.

Autor artykułu: Agata Załuska

Elbląg. Miasto nie podnosi opłat za odpady

Monday, December 31st, 2001

W nowym roku opłaty za składowanie nieczystości w Zakładzie Utylizacji Odpadów nie będą podwyższone – zadecydował Zarząd Miejski w Elblągu. Tylko pozornie jest to dobra wiadomość dla korzystających z usług ZUO klientów.

- Jednocześnie bowiem, zgodnie z ustawą Prawo ochrony środowiska zmieniają się stawki opłat za korzystanie ze środowiska oraz sposób ich pobierania – przypomina Anna Kulik, naczelnik Wydziału Inżynierii Miasta. – Opłaty uzależnione są od rodzaju przywożonych na składowisko odpadów. Cennikiem objęte są również odpady komunalne, do tej pory całkowicie zwolnione z opłat.

Do końca grudnia za składowanie tony odpadów komunalnych ich dostawca płacił 67,80 zł. Ta opłata nie ulegnie zmianie. Natomiast od 1 stycznia, przywieziona do ZUO tona odpadów komunalnych będzie dodatkowo obciążona opłatą za korzystanie ze środowiska w wysokości 13,80 zł.

- Dodatkowe koszty najprawdopodobniej przeniesiemy na administratorów, a oni na lokatorów – przewiduje Józef Hytry, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania.

Miesięcznie MPO wywozi na składowisko ok. 3 tysięcy ton komunalnych nieczystości. Ta wielkość przemnożona przez 13,80 zł za tonę daje obraz dodatkowych obciążeń finansowych dla firmy.

Od nowego roku wytwórcy odpadów nie będą już bezpośrednio odprowadzać opłat za korzystanie ze środowiska do urzędu marszałkowskiego, lecz – zgodnie z nową ustawą – pobierać je będzie ZUO.

- Pobrana kwota nadal w całości oddawana będzie do kasy marszałka – podkreśla Anna Kulik. – Zakład będzie pełnił jedynie funkcję przekaźnika pieniędzy.

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Elbląg. Komin dymi ekologicznie

Monday, December 31st, 2001

Zakończyła się modernizacja ostatniego z czterech kotłów, eksploatowanych w Elektrociepłowni Elbląg. Prace, mające na celu obniżenie emisji tlenków azotu do atmosfery, wykonane zostały w oparciu o całkowicie polską technologię, opracowaną przez warszawską spółkę Ecoenergia.

Na inwestycję złożyło się między innymi: zmodernizowanie istniejących palników pyłowych wraz z zainstalowaniem dodatkowych dysz powietrza, wyposażenie kotła w zdmuchiwacze sadzy oraz całkowite jego zautomatyzowanie.

- Tym samym dostosowaliśmy ostatni kocioł do wymagań określonych w przepisach o ochronie środowiska – podkreśla Wiesław Sawicki, prezes Zarządu Elektrociepłowni Elbląg. – Osiągnęliśmy efekt w postaci zmniejszenia emisji dwutlenku azotu do wielkości ok. 400 – 430 mg na m sześc., podczas gdy przed modernizacją było to 800, a czasami nawet 1000 mg na m sześc.
Radykalnemu zmniejszeniu uległa emisja pyłów do atmosfery.

- Elblążanie w ogóle nie powinni już odczuwać, że elektrociepłownia pracuje – uważa Wiesław Sawicki.

Przedsięwzięcie pochłonęło 4,5 mln zł. Zadanie było wspomagane kredytem z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości 2,1 mln zł. Na pozostałą część kwoty złożyły się środki własne elektrociepłowni.

Celem rozpoczętej w 1998 roku i właśnie zakończonej modernizacji kotłów było nie tylko dostosowanie urządzeń wytwórczych i instalacji technologicznych do wymogów ochrony środowiska, ale również zwiększenie możliwości produkcji energii elektrycznej i ciepła.

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Elbląg. Zasiłki przedemerytalne tylko do końca roku

Friday, December 28th, 2001

W elbląskim urzędzie pracy od początku grudnia ustawiają się kolejki petentów zainteresowanych
pobieraniem świadczeń i zasiłków przedemerytalnych. Wielu elblążan, aby znaleźć się w tej
kolejce rezygnuje z pracy.

Osoby, które chcą i mogą skorzystać z zasiłku emerytalnego nie zrobią tego po pierwszym
stycznia. Wtedy bowiem zostaną zlikwidowane zasiłki przedemerytalne dla osób zwalnianych z
przyczyn zakładu pracy. Ale kolejki to efekt także innych zmian.
- Świadczenia przedemerytalne zostaną zmniejszone z 90 do 80 procent minimalnej emerytury -
mówi Iwona Radej, kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Elblągu. – Wymagany staż pracy będzie o
10 lat dłuższy. Nie będzie też wyższych świadczeń dla mieszkańców takich regionów jak nasz,
czyli zagrożonych strukturalnym bezrobociem. Jeśli zatem ktoś chce uzyskać zasiłek lub
świadczenia na starych zasadach musi zarejestrować się do końca tego roku.

I jak wynika ze statystyki urzędu wiele osób tak robi. Najczęściej są to ludzie, którzy dopiero
stracili pracę, lub wiedzą, że stracą ją w najbliższym czasie. W sumie, od początku grudnia w
elbląskim urzędzie, tylko z tego powodu zarejestrowało się 170 osób.
- Jeśli nie dostanę zasiłku przedemerytalnego teraz, to nie dostanę go w ogóle – mówi pan
Zbigniew, 50-letni pracownik jednej z prywatnych firm budowlanych w Elblągu. – Pracodawca nie
próbuje wprawdzie pozbyć się mnie za wszelką cenę, ale sugeruje, że byłoby lepiej gdybym się
zwolnił. Sam doszedłem do tego wniosku. W końcu wiem, jakie obroty ma firma i jaka jest
przyszłość średnich przedsiębiorstw w branży ogólnobudowlanej. W przyszłym roku część może
przestać istnieć. I co ja wtedy zrobię? Zostanę bez środków do życia.

Jedni już zdecydowali, inni jeszcze się wahają. Mają nadzieję, że ich firmy nie upadną, a oni
utrzymają pracę.
- Od kilku lat przygotowujemy się do restrukturyzacji przedsiębiorstwa, już dwukrotnie nie
doszła ona do skutku, bo firmy, które miały nas przejąć nie podpisały pakietu socjalnego – mówi
pan Krzysztof z Elbląskich Zakładów Energetycznych. – A kto wie co będzie dalej? Może w końcu
zostaniemy sprzedani bez pakietu. Tak czy inaczej będą zwolnienia. Bezpieczniej byłoby zatem
przejść na zasiłek przedemerytalny. Ale szkoda. Tyle lat spędziłem w zakładzie, a teraz mam
uciekać, jak zbity pies z podkulonym ogonem? I co ja będę robił bez pracy?
Jednak niektórzy pracownicy zakładów energetycznych zdecydowali się na skorzystanie z oferty
przejścia na zasiłek przedemerytalny. Ilu? Tego nie potrafił nam powiedzieć Leszek Mazur,
członek zarządu EZE.

- Wiem, że były takie osoby, inni jeszcze się zastanawiali – wyjaśnia Leszek Mazur. – Ja
zajmuję się jednak sprawami technicznymi, w kwestiach zatrudnienia zorientowane są kadry.
Dokładne dane będziemy znali po 1 stycznia.

Podobne dylematy mają pracownicy elbląskich zakładów gazowniczych. Tu jednak wielu pracowników
zdecydowało, że lepsza pewna przyszłość na zasiłku przedemerytalnym, niż niepewne jutro w
zakładzie.
- Minister wstrzymał prywatyzację naszych zakładów, ale niepewna przyszłość wielu wystraszyła.
Kto mógł, przeszedł na wcześniejszą emeryturę – mówi pani Janina z elbląskiej gazowni. – Ja
niestety nie mogłam. Nie miałam udokumentowanych wszystkich lat pracy.

Brak dokumentów zaświadczających o stażu pracy uprawniającym do uzyskania zasiłku
przedemerytalnego, to dla wielu problem nie do przejścia.
- Rejestrujemy wszystkich na podstawie tych dokumentów, które posiadają – mówi pracownica
urzędu pracy. – Na uzupełnienie dokumentów, czyli np. świadectw pracy mają 7 dni. Natomiast
termin do przyznania zasiłku liczy się od dnia rejestracji. Niektórzy przynoszą zaświadczenia
dotyczące pracy wykonywanej w ramach nauki, podczas której zgodnie z dokumentami odprowadzano
składki do ZUS. Ale, czy składki rzeczywiście tam trafiały, a zatem czy dokument można przyjąć,
trzeba jeszcze sprawdzić.

Największe problemy mają jednak osoby, które nie mogą uzupełnić brakujących zaświadczeń z
pracy, bo ich zakłady pracy zostały zlikwidowane, a dokumenty przepadły.
- Osoba, której brakuje udokumentowanych lat pracy nie otrzyma zasiłku – mówi pracownica urzędu
pracy. – I na to nie ma żadnej rady.

Autor artykułu: Agata Załuska

Elbląg. Samorząd ożywia legendę

Friday, December 28th, 2001

Elbląskie władze unieważniły przetarg na wykonanie odlewu – w brązie patynowanym – rzeźby
Piekarczyka. Wprawdzie wpłynęły dwie oferty, ale jedna z nich z powodów formalno-prawnych nie
mogła być brana pod uwagę.

- Miasto nie ogłosi kolejnego przetargu – informuje Artur Zieliński, rzecznik prasowy
prezydenta. – Przewidywana cena pozwala na wyłonienie wykonawcy w drodze negocjacji. Powinno to
nastąpić do końca roku.

Jak głosi legenda, 8 marca 1521 roku piekarczyk powstrzymał krzyżacki atak na miasto.
Napastnicy już przekraczali bramę, gdy dzielny czeladnik łopatą odciął linę podtrzymującą kratę.
Do dzisiaj zachował się w murze odcisk legendarnej łopaty.

Elbląskie władze postanowiły ożywić legendę, ogłaszając konkurs na wykonanie rzeźby
Piekarczyka. Przypominamy, iż spośród sześciu propozycji komisja pod przewodnictwem Marii
Lubockiej-Hoffmann, elbląskiego konserwatora zabytków, wybrała projekt gdańszczanina Waldemara
Grabowieckiego. Zaprojektowana przez niego postać znakomicie oddaje pogodny nastrój legendy.
Odlany z brązu pomnik Piekarczyka o wysokości ok. 1,60 m ma stanąć w przyszłym roku pod Bramą
Targową. Moment jego odsłonięcia ma się zbiec z zakończeniem modernizacji ul. Stary Rynek, która
- po odnowie – będzie pełniła funkcję staromiejskiego deptaka.

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Elbląg. Dla dzieci z wrodzonymi wadami

Friday, December 28th, 2001

Tylko szesnaście dni pozostało do 10. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W elbląskim
sztabie orkiestry atmosfera robi się coraz gorętsza.

Dotychczas organizatorzy elbląskiego finału rozdali już 400 identyfikatorów. Teraz czekają na
złote i papierowe serduszka. Tym razem pieniądze będziemy zbierali na rzecz ratowania dzieci z
wadami wrodzonymi, a w szczególności na leczenie operacyjne noworodków i niemowląt.

Po raz dziesiąty orkiestra zagra 13 stycznia. W Elblągu harcerze i wolontariusze będą
kwestowali już od godz. 10. Jak co roku będą też koncerty, występy artystyczne i różnego rodzaju
pokazy. Dużą atrakcją będzie z pewnością wieczorne światełko do nieba. Wszystko będzie się
działo w Wojewódzkim Ośrodku Kultury, Teatrze Dramatycznym oraz na placu Kazimierza
Jagiellończyka.
- Przygotowania do jubileuszowego finału trwają od blisko dwóch miesięcy – mówi Dariusz Stosik
z elbląskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – Załatwiamy formalności,
pozyskujemy sponsorów i przygotowujemy atrakcyjny program.

- Oprócz pieniędzy, podobnie jak w roku ubiegłym, będziemy zbierali maskotki i zabawki, które
przekażemy dzieciom przebywającym w elbląskich szpitalach – dodaje Dariusz Stosik. – Do tej
akcji włączyliśmy m. in. nasze szkoły.
Wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób chcieliby wesprzeć organizatorów elbląskiego finału
WOŚP, wolontariusze zapraszają do sztabu orkiestry. Mieści się on w Komendzie Hufca ZHP przy ul.
Mazurskiej.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Wikrowo. Ogień bez nadzoru

Monday, December 24th, 2001

Ponad dwadzieścia godzin strażacy gasili pożar dziewiętnastowiecznego wiatraka w Wikrowie koło Elbląga. Akcję, jak pisaliśmy, rozpoczęto w piątek w południe. W sobotę strażacy jeszcze dogaszali zgliszcza. Jak twierdzili sąsiedzi, w piątek właściciel wiatraka przyjechał napalić w piecach, a potem wyjechał.

- Prawdopodobnie pozostawiony bez nadzoru piec zaprószył ogień – twierdzą strażacy.

Według strażaków w piątek przy bardzo złych warunkach atmosferycznych nie było szans na uratowanie wiatraka.

- Budynek składał się z elementów drewnianych. Przy panującym silnym wietrze nie było możliwe jego uratowanie. Z powodu niskiej temperatury mieliśmy problemy z wodą – relacjonuje mł. brygadier Tomasz Świniarski, zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu.

Wartość spalonego wiatraka właściciele oszacują wspólnie z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Wiatrak typu holenderskiego zbudowano w połowie XIX wieku na wzniesieniu w Wikrowie. Dzięki gruntownej restauracji w 1970 roku był on zachowany w doskonałym stanie.

Autor artykułu: daga

Bogdaniec. Mieszkają w spalonym domu

Monday, December 24th, 2001

Anna Rymsza i jej 14-letni wnuk mieszkają w Bogdańcu koło Suchacza w częściowo spalonym domu, bez dachu i bez prądu.

Kilka dni temu w Bogdańcu gm. Tolkmicko spalił się dach i górne piętro jednego z budynków. Na parterze tego domu znajdują się dwa mieszkania. W częściowo spalonym i zalanym budynku została tylko Anna Rymsza z wnukiem. Sąsiad z parteru otrzymał mieszkanie zastępcze od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa.

- Wykupiłam swoje mieszkanie od agencji, a sąsiad ma jeszcze jedną ratę do spłacenia. Jemu agencja dała mieszkanie zastępcze, a mnie nie – skarży się Anna Rymsza. – Ani w AWRSP, ani w gminie nie zaproponowano mi mieszkania zastępczego.

Podczas gaszenia pożaru mieszkanie pani Anny zostało zalane wodą. Sprzęty nie nadają się do użytku.

- Strażacy z Tolkmicka przywieźli mi dwa tapczaniki jednoosobowe i pościel, żebym miała na czym spać – opowiada pani Anna.

W dwupokojowym mieszkaniu, które zajmuje z wnukiem, działa na szczęście ogrzewanie. Starsza pani i wnuk korzystają obecnie tylko z jednego pokoju. W drugim sufit popękał tak bardzo, że w każdej chwili może runąć. Gdy pada deszcz czy śnieg, woda cieknie przez szpary.

- Ja już się całkiem załamałam – opowiada Anna Rymsza.

- Zrobiliśmy kosztorys odbudowy dachu – mówi Jan Gutfrański, administrator Gospodarstwa Skarbu Państwa. – Po nowym roku kupimy cały materiał. Uzgodniliśmy z lokatorem mieszkającym po sąsiedzku, że wyremontuje ten dach.

- Sugerowałem pani Rymszy, że mogę podjąć rozmowy w celu zapewnienia tymczasowego pokoju w internacie Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Kamienicy Elbląskiej – mówi Mirosław Ryszewski, burmistrz Tolkmicka. – Pani Rymsza nic na to nie odpowiedziała, była chyba jeszcze w szoku. Ale ta oferta jest dajel aktualna – deklaruje burmistrz.

Autor artykułu: Karolina Krajewska

Braniewo – Frombork. Gimnazjaliści dzieciom

Monday, December 24th, 2001

Worki pełne zabawek i pieniądze podarowali wychowankom Powiatowego Domu Dziecka ,Słoneczne wzgórze” braniewscy gimnazjaliści.

Akcję pomocy dzieciom ze ,Słonecznego wzgórza” zorganizowały niezależnie od siebie samorządy uczniowskie Gimnazjum nr 1 i Gimnazjum nr 2 w Braniewie. Podarki zbierane były w szkołach oraz w braniewskich sklepach.

W Gimnazjum nr 1, oprócz zabawek, uczniowie zebrali gry planszowe, książki, kolorowanki, artykuły piśmiennicze oraz słodycze. Prezenty trafiły do dzieci tuż przed świętami. Dodatkowym prezentem był występ artystyczny przygotowany przez uczniów z klasy II d pod okiem Jadwigi Dąbrowskiej, wychowawczyni. Na koniec gimnazjaliści wspólnie z najmłodszymi wychowankami śpiewali kolędy.

Spośród przebierańców najwięcej wielbicieli miał Mikołaj, chociaż niektórzy przyglądali się mu podejrzliwie.

- Ja tam nie wierzę w Mikołaja – mówi 7 letni Paweł. – Prezenty są od dorosłych.

Odmienne zdanie miały inne maluchy. Dzieci bez obawy siadały na kolana Mikołajowi i rozmawiały o marzeniach. Po wspólnym kolędowaniu gimnazjaliści rozdali podarki oraz łakocie.

Natomiast młodzież z Gimnazjum nr 2 podczas akcji ,Uśmiech dziecka” zebrała 1,4 tys. złotych, kilka reklamówek słodyczy, a także około 250 zabawek. Zabawki i słodycze podopieczni domu znajdą po kolacji wigilijnej pod choinką. Dzięki zebranym pieniądzom pojadą na ferie w góry.

- Co roku w okresie wakacji i ferii prowadzimy wymianę dzieci z innymi domami dziecka – mówi Bożena Szczepanik, dyrektor Powiatowego Domu Dziecka ,Słoneczne wzgórze” we Fromborku. – W tym roku brakowało nam środków na opłacenie ich przejazdu…

Organizatorzy akcji zapowiadają jej kontynuację w kolejnych latach.

Autor artykułu: Justyna Wnorowska, Agnieszka Staniszewska

Elbląg. Kolejne medale

Saturday, December 22nd, 2001

Kolejne cztery medale zdobyli łyżwiarze Orła Aleksandra Przeor i Marcin Gralla w drugim dniu mistrzostw Polski na dystansach i młodzieżowych mistrzostwach Polski w łyżwiarstwie szybkim.

Marcin Gralla ponownie sięgnął po brąz i srebro, tym razem na 500 m. Z dobrej strony znowu dobrze pokazał się 17-letni Grzegorz Gwiazdowski (Orzeł), który był 11.

- Grzegorz jechał podczas wichury. Z powodu padającego śniegu i silnego wiatru momentami traciłam go z oczu – opowiada Ewa Białkowska, szkoleniowiec elbląskich panczenistów.

Aleksandra Przeor zdobyła dwa brązowe medale w biegu na 1000 m.
Organizatorzy z powodu kiepskich warunków atmosferycznych zrezygnowali z przeprowadzenia biegów na 5000 m kobiet i 10000 m mężczyzn. Konkurencje te odbędą się podczas mistrzostw Polski w wieloboju.

Wyniki: 500 m mężczyzn (czas łączny dwóch biegów): 1. Paweł Abratkiewicz (Pilica Tomaszów Mazowiecki) 77,42; 2. Rafał Gąsior (AZS AWF Kraków) 79,44; 3. Marcin Gralla (Orzeł Elbląg) 80,27 (…) 11. Grzegorz Gwiazdowski (Orzeł) 86,55. 1000 kobiet: 1. Monika Cłapa (Pilica Tomaszów Mazowiecki) 1.31,79; 2. Katarzyna Wójcicka (Górnik Sanok) 1.31,87; 3. Aleksandra Przeor (Orzeł) 1.32,91

Autor artykułu: AKT