Średnia wieku osób wchodzących w konflikt z prawem wciąż się obniża. Tylko w ciągu ostatnich kilku dni policjanci zatrzymali kilku nieletnich popełniających przestępstwa. Przez 9 miesięcy tego roku w Elblągu i okolicach nieletni popełnili 251 przestępstw.
Zatrzymaliśmy 268 nieletnich, podejrzanych o popełnienie 240 przestępstw kryminalnych i 4 gospodarczych – wyjaśnia Alina Zając, rzecznik prasowy elbląskiej policji. – Najczęściej nieletni włamują się i kradną. Coraz częściej zajmują się też przestępstwami komputerowymi i przez Internet.
We wtorek wieczorem policjanci zatrzymali 15-latka, który niszczył osiedlowe ławki. O chuliganie policję powiadomili mieszkańcy ulicy Rodziny Nalazków.
- Oficer dyżurny komendy otrzymał telefoniczną informację, że na jednym z podwórek młody chłopak dewastuje stojące tam ławki – relacjonuje Alina Zając. – Policjanci sprawcę. Był to mieszkający nieopodal 15- latek. Połamał deski w dwóch ławkach. Tłumaczył się, że czekając z kolegą na koleżankę z nudów skakali po ławkach.
Co najmniej 106 altanek na elbląskich ogródkach działkowych okradli 3 nastoletni włamywacze. W poniedziałek policjanci zatrzymali 18- letniego bezrobotnego Arkadiusza K. i jego dwóch 16- letnich kolegów.
- Udowodniono im dokonanie 106 włamań z kradzieżą do altanek – wyjaśnia Alina Zając. – Łupem złodziei padały przewody, elementy dekoracyjne, rury, sprzęt ogrodniczy, butle gazowe. Skradzione przedmioty sprzedawali na złomowiskach.
Wcześniej jednak skradzione mienie niszczyli tak, by nie było ono rozpoznawalne przez właścicieli.
Cała trójka jest dobrze znana elbląskiej policji. Zatrzymani przyznali się do zarzucanych im czynów.
16-latkami zajmie się Sąd dla Nieletnich. Arkadiusz K. odpowie przed sądem karnym. 18-latkowi udowodniono także kradzież dokumentów. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.
W ubiegłym tygodniu w Elblągu policjanci zatrzymali trzech nastolatków podejrzanych o napady na uczniów. Zatrzymani to 17-letni Bartosz S., uczeń jednej ze szkół zawodowych, 19-letni Łukasz Z. oraz 15-latek.
Okradli m.in. dwóch 15-latków wracających ze szkoły. Grożąc pobiciem zażądali od chłopców wydania pieniędzy i zegarka marki Casio. Do zdarzenia doszło w okolicach ulicy 1 Maja.
Zatrzymani dokonali również rozboju w okolicy ulicy Wyżynnej. Podeszli do wracającego ze szkoły nastolatka i zażądali wydania pieniędzy oraz telefonu komórkowego. Ponieważ chłopak nie chciał im dać tych rzeczy, pobili go i okradli.
Na wniosek policji i prokuratury Sąd Rejonowy w Elblągu zastosował tymczasowy areszt na trzy miesiące wobec Bartosza S. i Łukasza Z., podejrzanych o dokonywanie rozbojów. Za kradzież z użyciem przemocy grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. 15-latkowi udowodniono również pobicie i okradzenie na starszego mężczyzny. Nastolatkiem zajmie się Sąd ds. Rodzinnych i Nieletnich.
- Ci nieletni, którzy przewijają się przez kronikę policyjną są nam bardzo dobrze znani – mówi Alina Zając. – To jest tak, że oni rozrabiają najczęściej gdy uciekają z domów czy z pogotowia opiekuńczego.
Tydzień temu w nocy z soboty na niedzielę na cmentarzu przy ulicy Agrykola w Elblągu siedmioro młodych ludzi w wieku 15-19 lat urządziło libację alkoholową. Zniszczyli 32 nagrobki. O zdewastowanych pomnikach policję powiadomił mieszkaniec Elbląga, który odwiedzał groby bliskich.
Kilka godzin później policjanci zatrzymali 7 osób.
- Wśród nich jest czterech nieletnich w wieku 15 i 16 lat w tym dwie
dziewczyny oraz trójka w wieku 17,18 i 19 lat – mówi Alina Zając, rzecznik elbląskiej policji.
Młodzi ludzie nie potrafili wyjaśnić, dlaczego zniszczyli nagrobki. Ich rodzice naprawili nagrobki na własny koszt.
Jeszcze rok temu w Elblągu zmorą policjantów był 12-letni Radek, który podpalił mieszkanie, w którym spał ojciec z synkiem, spalił windę, pociąg i tartak.
Co mówi prawo
Od 13 do 17 roku życia nastolatek jest nieletnim i sądzi go sąd dla nieletnich. Od 15 lat jeżeli popełni przestępstwo przeciwko zdrowiu i życiu może odpowiadać przed sądem jak dorosły. W Elblągu dwa lata temu sąd skazał na 15 lat więzienia 15-latka, który zabił bezdomnego w parku.
Ryszard Michalski Stowarzyszenie ,Tratwa”:
Młodzi ludzie są zawieszeni między domem a szkołą. Po środku jest pustka, tylko bloki i podwórka. A to jest dżungla. Rodzice powinni zdobyć się czasem na refleksję na temat swojego życia i postępowania. Może tam należy poszukać przyczyn problemów dziecka.
Zwykle przypominamy sobie o dzieciach, kiedy mają kłopoty z prawem. Zastanówmy się, co robimy, aby do tego nie dopuścić. Dorośli często potrafią jedynie wymierzać kary, krzyczeć, zakazywać. Wydaje nam się, że to wystarczy. Tymczasem jest inna droga. Trzeba przywrócić dzieciom wiarę w siebie, przekonać, że swoje marzenia moża realizować, a nie tylko śnić o nich.
Autor artykułu: Ingrid Hintz