Archive for July, 2001

Pasłęk. Coraz mniej pieniędzy w kasie

Monday, July 30th, 2001

Pasłęcki budżet się załamuje. Samorząd musi kredytować zadania, na które pieniądze winien wykładać budżet państwa. – Już w listopadzie alarmowałem, że trzeba będzie nad ratuszem wywiesić białą flagę – przypomniał podczas ostatniej sesji radny Olgierd Stankiewicz.

W samorządowej kasie brakuje pieniędzy. Pieniądze od wojewody wpływają na gminne konto z dużym opóźnieniem lub wcale.

- Urzędnicy z województwa, w przypływie szczerości, poradzili nam żebyśmy np. nadal przysyłali rozliczenia za oświetlenie ulic, oni przechowają je do końca roku, a pieniądze wypłacą nam z budżetu przyszłorocznego. A nas oczywiście nikt nie zwolni od płacenia zakładom energetycznym co miesiąc po ok. 35 tys. zł – denerwował się Olgierd Stankiewicz.

Ostatnio do Pasłęka dotarła jeszcze jedna niepomyślna dla realizacji budżetu wiadomość. Samorząd liczył na ok. 600 tys. zł na dofinansowanie robót infrastrukturalnych. Pieniądze miały zasilić konto największej powojennej inwestycji: modernizacji oczyszczalni ścieków w powiązaniu z wykonaniem kanalizacji osiedli Północ i Zarzecze.

- Dowiedzieliśmy, że pieniądze otrzymamy, ale zmniejszone o jedno zero… – martwi się burmistrz Maciej Romanowski.

Tymczasem samorząd jest już winny wykonawcy ok. 500 tys. zł.

Autor artykułu:
Grażyna Gosk

ELBLĄG. Dla powodzian z powiatu gdańskiego

Monday, July 30th, 2001

Do akcji pomocy powodzianom włącza się również Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Elblągu.

- Poruszeni tragiczną sytuacją mieszkańców powiatu gdańskiego, dotkniętych powodzią, zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w zbiórce artykułów i rzeczy niezbędnych powodzianom do życia – mówi Janusz Lichacz, kierownik centrum.

Zbiórka rozpoczyna się dzisiaj i potrwa do końca sierpnia. Mieszkańcy Elbląga i powiatu elbląskiego mogą przynosić m.in. nadwyżki pasz dla zwierząt, materiały budowlane, paliwa, nawozy, środki czystości, sprawny sprzęt gospodarstwa domowego, odzież.

Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Elblągu przy ul. Komeńskiego 40 czynne jest od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8 do 15. Chęć ofiarowania innych darów należy zgłosić pod numer tel. 233-62-82.

PCPR uruchomiło też konto, na które można wpłacać pieniądze. Oto ono:

PKO BP SA. O/Elbląg
10201752-172824-367-113/1

z dopiskiem “Pomoc powodzianom”.

Autor artykułu:
Jago

Elbląg. Plener plastyczny seniorów i osób niepełnosprawnych

Monday, July 30th, 2001

Kilka osób wzięło udział w sobotnim, jednodniowym plenerze plastycznym, zorganizowanym przez Uniwersytet III Wieku i Osób Niepełnosprawnych. Warsztaty malarskie na Starym Mieście poprowadziła Jadwiga Dołęga, dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury w Elblągu.

Dla seniorów i osób niepełnosprawnych była to doskonała zabawa, połączona z wypoczynkiem i rekreacją na świeżym powietrzu.

- Gdyby nie ten plener, to pewnie siedziałabym teraz w domu – wyznała nam Emilia Soroka, emerytka. – Co najwyżej mogłabym pójść sama na spacer do parku. Tymczasem zajęcia na Uniwersytecie Trzeciego Wieku dają możliwość spotkania się z innymi ludźmi, a na dodatek mogę tu realizować swoje marzenia i ciągle uczyć się czegoś nowego.

Wcześniej pani Emilia haftowała i robiła na drutach, ale teraz nie ma już do tego zdrowia.

- Ołówkiem i pędzlem łatwiej jest mi się posługiwać, niż igłą czy szydełkiem – twierdzi uczestniczka pleneru.

Dla Stefanii Kufeldt, również emerytki, udział w warsztatach, to połączenie rekreacji, wypoczynku na łonie natury i zmierzenia się z trudną materią tworzenia.

- Kiedy pracowałam, nie miałam nawet czasu popatrzeć, jaki świat jest piękny – mówi pani Stefania. – Teraz próbuję to nadrobić. Chcę nauczyć się malować, by utrwalać na kartkach papieru otaczające nas piękno.

Jadwiga Dołęga udzielała adeptom malarstwa wszelkich wskazówek, pomagała im w wyborze pejzaży i budowli, które mogliby namalować.

- Nie denerwujcie się, jeśli coś nie będzie wam wychodziło – tłumaczyła seniorom. – Najważniejsza jest zabawa i przyjemność tworzenia. Bądźcie czarodziejami, którzy z kilku kolorów potrafią wyczarować niepowtarzalne barwy.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Elbląg. Odświeżone oznaczenia szlaków

Friday, July 27th, 2001

Jutro rozpocznie się znakowanie szlaków turystycznych w Bażantarni i na Wysoczyźnie Elbląskiej.
Do tej pory na nowo oznakowano także niektóre czerwone szlaki w województwie pomorskim. Prace rozpoczęte w tym tygodniu zostaną zakończone w sierpniu. Odnowienie kilometra szlaku kosztuje 40 złotych.

Trasy turystyczne powinny być odnawiane co trzy lata. Tymczasem niektóre nie były znakowane już od sześciu lat. W niektórych miejscach znaki, które powinny informować turystów gdzie iść, są już zupełnie nieczytelne lub zakryte krzakami.

- Zakończyliśmy już znakowanie szlaków, które znajdują się w obrębie byłego województwa elbląskiego – powiedział Marian Tomaszewski, przewodniczący Międzyoddziałowej Komisji Turystyki Pieszej PTTK w Elblągu. – Koszty, które ponosimy są związane głownie z nałożeniem specjalnej farby, a także z dojazdem.

Turyści nie będą już błądzić na szlaku Gardeja – Migajny oraz z Gardei do Solnicy. Zakończyło się także znakowanie szlaku Nadwiślańskiego, który swój początek ma w Sztumie, a kończy się w Mikoszewie oraz Napoleońskiego, który biegnie od Kwidzyna do Iławy.

- Wykonano także pół odcinka szlaku z Mingajn do Elbląga oraz szlaku św. Wojciecha – powiedział Marian Tomaszewski. – Teraz czas na Bażantarnię oraz Wysoczyznę Elbląską. Wcześniej, w miarę własnych możliwości, odnawianiem żółtego szlaku w Bażantarni zajęli się także harcerze.

Znakarze liczą na to, że prace teraz rozpoczęte przebiegną o wiele sprawniej od poprzednich. Do tej pory przeszkadzały im ciągłe deszcze. Problemem mogą być także dewastacyjne działania chuliganów.

- Zdarza się, że szlak niebieski jest zamieniony na czerwony. Tak było na przykład przy porcie oraz w parku przy kościele Bożego Ciała – dodaje Marian Tomaszewski.

W sumie zostanie odnowionych 90 procent szlaków turystycznych na Wysoczyźnie Elbląskiej oraz w województwie pomorskim.

Prace wykonują znakarze PTTK, działający w Międzyoddziałowej Komisji Turystyki Pieszej PTTK w Elblągu z siedzibą w Kwidzynie.

Autor artykułu: ani

Gronowo Elbląskie. Lokatorzy kontra prezes

Friday, July 27th, 2001

Walne Zgromadzenie członków Osiedlowej Spółdzielni Mieszkaniowej w Gronowie Elbląskim odwołało swego prezesa i zarząd. Natomiast Rada Nadzorcza unieważniła Walne Zgromadzenie.
Pięćdziesiąt osiem osób z domów przy ul. Osiedlowej, spośród 125 mających tu mieszkania, podpisało się pod wnioskiem odwołującym prezesa i zarząd. Rada Nadzorcza przeanalizowała tę listę.

Uznano, że Walne Zgromadzenie jest nieważne, ponieważ wśród głosujących przeciw były 22 osoby, które nie są członkami spółdzielni. Natomiast członkami spółdzielni są lub byli ich współmałżonkowie.
- Moja mama zmarła 6 lat temu. Przedtem przepisała mieszkanie na mnie – mówi Krzysztof Gedecki. – W spółdzielni powiedziano mi, że jestem członkiem spółdzielni. Brałem udział w zebraniach, głosowałem. Dopiero teraz okazało się, że nie mam takiego prawa – opowiada Gedecki.

- Dotychczasowe zebrania były ważne, ponieważ nikt z członków spółdzielni nie wniósł skargi do sądu, a miał takie prawo, mógł unieważnić zebranie – twierdzi Czesław Kacperski, prezes Osiedlowej Spółdzielni Mieszkaniowej w Gronowie Elbląskim.

98 procent zamieszkujących tu wykupiło mieszkania popegeerowskie na własność. Spółdzielnia jest jedynie ich administratorem. Kolejne zebranie spółdzielców zaplanowano na wrzesień.

Andrzej Cichosz, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej Nad Jarem w Elblągu, tłumaczy, że w sytuacji, gdy umrze członek spółdzielni, ta informuje jego rodzinę, jakie formalności trzeba załatwić, by stać się członkiem. Zarząd spółdzielni, który tego nie zrobił, popełnił błąd.
Lokatorzy, nie będący członkami spółdzielni, mogą uczestniczyć w zebraniach, ale nie mają prawa głosu. Jeżeli nikt z zarządu nie reagował, jest to niedopatrzenie spółdzielni. Każdy, kto wiedział, że w głosowaniu brały udział takie osoby, mógł zaskarżyć zebranie do sądu. Gdy nikt zebrania nie zaskarżył, po 6 tygodniach zebranie staje się ważne.

Autor artykułu: Karolina Krajewska

Elbląg. Rozkopana ulica Giermków

Friday, July 27th, 2001

- Przy ulicy Giermków znowu kopią. Niedawno były położone nowe płyty chodnikowe, wypielęgnowano trawnik – interweniował w redakcji Czytelnik Gazety Olsztyńskiej. Według niego prace związane z wymianą rur, czy instalacji powinny być wykonane znacznie wcześniej – przed gruntowym remontem ciągu ulicznego.

Anna Kulik, naczelnik wydziału inżynierii Urzędu Miejskiego wyjaśnia, że demontaż części starego chodnika jest konieczny.
- Prace te są związane z przystosowaniem terenu pod przyszłe wejście do sklepu – wyjaśnia Kulik.

Roboty ziemne zbiegły się z awarią elektryczną przy ulicy Giermków. Trwa wymiana kabli. Jednak, jak zapewnia Kulik, do końca tygodnia zostaną zakończone wszelkie roboty ziemne.

Ulica Giermków ma w przyszłości być przedłużeniem pasażu przy ulicy Hetmańskiej.

Autor artykułu: wig

Gronowo Elbląskie. Podwyżka cen wody

Thursday, July 26th, 2001

Wojewoda pomorski zaproponował aż 41-procentową podwyżkę cen wody dla odbiorców korzystających z Centralnego Wodociągu Żuławskiego. Argumentem przemawiającym za tak znacznym podniesieniem opłat jest między innymi… oszczędniejsze odkręcanie kurka.

Zakład Produkcji Wody w Letnikach alarmuje, że ponosi duże straty z powodu niekupowania przez odbiorców zadeklarowanych wcześniej ilości wody.

Głównym (w 90 proc.) odbiorcą wody z Letnik jest 9 gmin zrzeszonych w Związku Komunalnym ds. Eksploatacji Sieci CWŻ. Do związku należy tylko jedna gmina z województwa warmińsko-mazurskiego – Gronowo Elbląskie.

Związek oprotestował decyzję wojewody pomorskiego.
- Mamy nadzieję, że wojewoda wycofa się z tak znacznej podwyżki – mówi Konrad Wiśniewski, wójt Gronowa Elbląskiego i członek zarządu związku.

Obecnie za 1 m sześc. wody odbiorcy płacą 2,60 zł.

Autor artykułu: gog

Region. Agencja Własności Rolnej daje pracę

Thursday, July 26th, 2001

Prawie 50 mieszkańców popegeerowskich osiedli przez rok będzie się mogło cieszyć z otrzymania pracy.
Wszystkie gminy powiatu elbląskiego postanowiły przystąpić do pilotażowego programu Agro-Elbląg, aż w 90 proc. finansowanego przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa.

- Szkoda, że przyszłych pracowników nie możemy wybierać spośród wszystkich bezrobotnych, nie tylko mieszkańców popegeerowskich osiedli – wzdycha jedynie Krzysztof Lesiak, wójt Milejewa.

W pierwszej wersji agencja proponowała zatrudnienie 36 bezrobotnych, byłych pracowników nieistniejących PGR. Każda z gmin mogłaby więc wytypować tylko 4 mężczyzn.

- Jeżeli uważacie państwo, że na waszym terenie większa liczba osób powinna odmulać rowy i naprawiać drogi, proszę o propozycje – nieoczekiwanie zaproponował podczas wczorajszego spotkania Edmund Brzozowski, zastępca dyrektora Oddziału Terenowego AWRSP w Olsztynie.
Z możliwości powiększenia grona pracowników skorzystały cztery gminy: Elbląg (8), Godkowo (5), Rychliki (6) i Pasłęk (6). Dodatkowo zatrudnionych ma też być dwóch koordynatorów prac.

Wczorajsze spotkanie było ostatnim przed podpisaniem porozumień o przystąpieniu poszczególnych samorządów do programu. Gminy mają tylko kilka dni na stworzenie ostatecznej listy bezrobotnych, którzy na dwa lata zyskają stałe źródło dochodów.

- Po roku pracy ci ludzie zyskają bowiem prawo do zasiłku dla bezrobotnych – podkreśla Edmund Brzozowski.

W pierwszych dniach sierpnia wytypowani mężczyźni będą przeszkoleni z zakresu BHP. Kurs zorganizował Powiatowy Urząd Pracy.

Do każdego bezrobotnego gminy będą musiały dołożyć po ok. 250 zł w miesiącu. Na tę kwotę złożą się między innymi koszty związane ze składkami ZUS, badaniami lekarskimi oraz zakup sprzętu i materiałów.

- To się nam i tak opłaca – podkreśla Grzegorz Nowaczyk, wójt gminy Elbląg. – Do osób zatrudnianych przy robotach publicznych dopłacamy prawie dwa razy tyle.

Edmund Brzozowski zapowiedział, że jeżeli realizacja programu przyniesie spodziewane efekty będzie on kontynuowany również w latach następnych.

Zakłada się, że zatrudnieni przez rok bezrobotni udrożnią – dzięki odkrzaczaniu i odmulaniu – 47,1 km rowów melioracyjnych. Naprawią też (łącznie z remontami przepustów i czyszczeniem rowów przydrożnych) 36 km dróg. Dzięki wykonanym robotom 1152 ha gruntów, pozostających w dyspozycji Agenci Własności Rolnej Skarbu Państwa, do których do tej pory nie było żadnych dojazdów, staną się bardziej dostępne dla użytkowników.

Autor artykułu: Grażyna Gosk

Elbląg. Finansowe problemy strażaków

Thursday, July 26th, 2001

Mimo trudnej sytuacj finansowej, elbląscy strażacy robią co mogą, by pozyskać nowy sprzęt. Obecnie zbierają na samochód terenowy. Pamiętają też o własnej historii.

Zdaniem bryg. Zbigniewa Aftyki, komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu, sytuacja finansowa w komendzie jest bardzo zła. Strażacy oszczędzają, jak mogą, ale jak twierdzą, nie można oszczędzać na życiu, zdrowiu i mieniu ludzi.

- W ostatnim czasie, dzięki życzliwości władz samorządowych, różnego rodzaju funduszy i prywatnych firm, udało się nam zakupić sporo sprzętu, tak bardzo potrzebnego do ratowania ludzkiego życia – mówi Zbigniew Aftyka.

- Obecnie zbieramy na terenowy samochód operacyjno-rozpoznawczy – dodaje st. kpt. Ryszard Baran, rzecznik prasowy elbląskiej straży. – W sytuacjach powodziowych czy w przypadku innych kataklizmów, z którymi coraz częściej mamy do czynienia, tylko tym samochodem można gdziekolwiek dojechać.

Wóz operacyjno-rozpoznawczy kosztuje ok. 65 tys. zł. Strażacy uzbierali już 40 tys. zł. Mają nadzieję, że inne firmy też trochę dołożą.

Elbląscy strażacy zabiegają też o to, by przed komendą stanął obelisk z tablicą upamiętniającą 125 rocznicę powstania w Elblągu zawodowej straży pożarnej.

- Chcieliśmy odsłonić ten obelisk już w maju, ale brakuje pieniędzy i wszystko się przeciąga – dodaje Zbigniew Aftyka.

Przygotowany jest już 5-tonowy kamień, gotowa jest tablica i instalacja podświetleniowa. Nie ma jednak pieniędzy na posadowienie obelisku na placu przed komendą.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Jegłownik. Deszcze zniszczyły pola

Tuesday, July 24th, 2001

Rolnicy z Jegłownika uważają, że ich pola uprawne zostały zalane ponieważ kanały odprowadzające wodę są zarośnięte, a przez to niedrożne.

Tylko w gminie Gronowo Elbląskie zniszczeniu uległo około 70 procent upraw, a więc około tysiąca hektarów zbóż oraz warzyw.
Na polu Grzegorza Janickiego woda stoi nadal, choć od zalania pól minęły dwa tygodnie. Pod wodą znalazły się głównie marchew, ziemniaki i pietruszka.

- To nie nowość, że deszcze padają, do tej pory jednak nie zdarzało się, żeby wyrządziły aż tyle strat – powiedział Grzegorz Janicki, rolnik z Jegłownika. – Bałem się suszy, tymczasem wszystko straciłem w wyniku ulewy. Nie zdążyłem jeszcze spłacić kredytu suszowego, a we wrześniu mija termin.

W większości miejsc woda stała około tygodnia. To wystarczyło, żeby zniszczyć uprawy. Rolnicy z Jegłownika twierdzą, że to niedrożny kanał spowodował zastanie wody na polach. Marian Leszczyński, rolnik z Jegłownika stracił 20 hektarów marchwii i kapusty.
- Moje kanały szczegółowe są wyczyszczone i drożne. Zarośnięty jest natomiast kanał główny na długości około 4 kilometrów – powiedział Marian Leszczyński, rolnik z Jegłownika. – Teraz wygląda on jak rezerwat. Rosną w nim drzewa, jego ostatnie generalne oczyszczanie było przeprowadzane pod koniec lat osiemdziesiątych.

W protokole z wizji terenowej komisja badająca zalane tereny stwierdziła, że kiedy poziom wody przy stacji pomp Fiszewka F utrzymywał się na właściwym poziomie, niecałego metra, w kanale R wynosił on prawie 2,5 metra.

- To jednoznacznie wskazuje na niedrożność kanału głównego w kierunku stacji pomp Fiszewka F – powiedział Tadeusz Bednarczuk, rolnik z Wikrowa. – Uważamy to przede wszystkim za poważne zaniedbanie meliorantów. Nie można wszystkiego tłumaczyć brakiem pieniędzy. W pobliżu wszystkich kanałów zalało 70 proc. powierzchni pól uprawnych.

Autor artykułu: Katarzyna Sarnik