Archive for April, 2001

Elbląg. Za głośno na ulicach

Monday, April 23rd, 2001

Elbląska delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wskazała trzy obszary szczególnej uciążliwości hałasu komunikacyjnego (powyżej 75 dB w dzień i 70 dB w nocy). W jego zasięgu mieszkają lokatorzy z trzech budynków: przy ul. Robotniczej 10 i 36 oraz 12 Lutego 8.

- Do przebadania wytypowaliśmy 27 najgłośniejszych, według nas, punktów w mieście – mówi Krystyna Wątroba, kierownik elbląskiej delegatury WIOŚ.

W zasięgu uciążliwego hałasu komunikacyjnego (72,1 – 73 dB) znalazły się cztery budynki przy ulicach: Browarnej, Kościuszki i Grunwaldzkiej.

- Trzy najbardziej zagrożone hałasem budynki znajdują się przy ulicach, uwzględnionych w najbliższych planach modernizacyjnych miasta – zapewnia Artur Zieliński, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.

W trzeciej klasie uciążliwości (powyżej 70 dB) znajdują się tereny, leżące wzdłuż ulic: al. Tysiąclecia, al. Grunwaldzkiej, Pocztowej, 12 Lutego, Bema, Hetmańskiej, Armii Krajowej, Obrońców Pokoju, Browarnej oraz na odcinkach ul. Królewieckiej.

Autor artykułu: gog

Tolkmicko. Gimnazjum do rozbudowy

Monday, April 23rd, 2001

Kończący się właśnie remont kapitalny zabytkowego obiektu gimnazjum pochłonął prawie 400 tys. zł.

- Do wymiany pozostało jeszcze kilka okien – mówi Zbigniew Gzowski, burmistrz Tolkmicka. – Dokładnie osuszyliśmy cały budynek i wyremontowaliśmy dach. (more…)

Elbląg. Protestują przeciwko likwidacji szkoły

Saturday, April 21st, 2001

Protest rodziców uczniów szkoły podstawowej w Przezmarku nie wpłynął na zmianę decyzji gminnych radnych. Placówka nadal przeznaczona jest do likwidacji.

Radni gminy Elbląg przegłosowali likwidację placówki 12 kwietnia. O tym, że od 1 września szkoła przestaje istnieć, rodzice dowiedzieli się po fakcie z prasy.

Rodzice uczniów szkoły w Przezmarku podczas piątkowego protestu w elbląskim urzędzie gminy zapowiedzieli, że jeśli radni nie zmienią decyzji, rozpoczną okupację budynku urzędu. Podczas piątkowej sesji rodzice przebywali na sali obrad. Przywieźli ze sobą transparenty i petycję skierowaną do radnych.

- Od kiedy dzieci dowiedziały się o likwidacji szkoły ciągle płaczą i mówią, że nie chcą jeździć do Pilony ani Gronowa Górnego – opowiada jedna z matek. – A ja nie zamierzam ich zmuszać.

- W tej szkole wszystkie dzieci się znają i akceptują – argumentuje jeden z ojców. – Każde przychodzi do szkoły w takich ubraniach, jakie ma i nikt na to nie zwraca uwagi. W innych szkołych będą na uboczu, wytykane palcami. Pomijam już fakt, że wielu nie stać na bilety.

Radni nie zmienili decyzji. Po przedstawieniu przez rodziców petycji wójt Grzegorz Nowaczyk zaproponował odroczenie dyskusji na ten temat do 30 kwietnia. Tego dnia ma się zjawić w Przezmarku razem z przewodniczącym rady gminy.

- Będziemy rozmawiać z rodzicami o naszych planach inwestycyjnych dotyczących tego budynku – mówi Grzegorz Nowaczyk. – Chcemy tam utworzyć ośrodek rehabilitacyjny, gdzie znajdzie zatrudnienie kilkanaście osób. Rozmowy z inwestorem są już zaawansowane. Mam nadzieję, że przekonamy rodziców do naszych planów.

Autor artykułu: Agata Załuska

Elbląg. Zawsze można znaleźć pracę

Saturday, April 21st, 2001

Historia Walerii Pietrzak z Elbląga jest dowodem, że karierę zawodową można zrobić w każdym wieku. Dziś rozpoczynamy cykl publikacji przedstawiający osoby, którym to się udało.

Waleria Pietrzak, elblążanka po pięćdziesiątce, pracuje obecnie w otwartym funduszu emerytalnym. Jest także agentem ubezpieczeniowym. W tym roku została najlepszym agentem ubezpieczeniowym swojej firmy w kraju.

- Karierę zawodową można zrobić w każdym wieku, nawet po pięćdziesiątce, jestem tego dowodem – mówi Waleria Pietrzak.

Kiedy po odchowaniu dzieci, po 13 latach przerwy w pracy zawodowej chciała wrócić na dawne stanowisko meliorantki w Wojewódzkim Zarządzie Inwestycji i Rolnictwa w Elblągu, na jej miejscu pracował już ktoś inny. Pani Waleria nie potrafiła odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Po kilku nieudanych rozmowach z pracodawcami zniechęciła się. Wydawało jej się, że choć ma ukończone Technikum Melioracyjne, nadaje się już tylko do pracy fizycznej.

Wreszcie trafiła do Powiatowego Urzędu Pracy. W lutym 1996 roku przeczytała informację o Klubie Pracy. Zgłosiła się. Poznała wiele kobiet w zbliżonym wieku, między czterdziestką a pięćdziesiątką.

W klubie nauczyła się, jak poszukiwać pracy, gdzie jej szukać, jak dobrze sprzedać swoje umiejętności w rozmowie z pracodawcą. Skończyła tam kurs komputerowy, który bardzo jej się potem przydał.

Półtora miesiąca później otrzymała etat specjalisty do spraw rolnictwa i gospodarki gruntami w Urzędzie Gminy w Elblągu.

W kwietniu ubiegłego roku została agentką ubezpieczeniową. Po niespełna roku była już najlepszą agentką swojej firmy w kraju.

Autor artykułu: Karolina Krajewska

Elbląg. Za mało przejść dla pieszych

Saturday, April 21st, 2001

Zakończyła się pierwsza część wiosennego przeglądu dróg. Obecnie trwa analizowanie sygnałów, które do połowy kwietnia wpływały od mieszkańców Elbląga do Komendy Miejskiej Policji.

Policjanci po skontrolowaniu wszystkich zgłoszonych nieprawidłowości sporządzą ich listę. Zostanie ona przekazana m.in. do Wydziału Inżynierii Miasta. Jak podaje młodszy aspirant Zenon Rosiński z sekcji ruchu drogowego KMP, policjanci otrzymali od mieszkańców kilkanaście wniosków.

Większość z nich dotyczyła złej nawierzchni dróg. Były także informacje o zbyt małej liczbie przejść dla pieszych na ruchliwych ulicach. Nie zabrakło również wniosków, dotyczących wprowadzenia ograniczeń prędkości.

Monitorowaniem stanu dróg, po zakończeniu działań związanych z ich wiosenym przeglądem, będzie się zajmować komisja ,Bezpieczna droga”.

Autor artykułu: krzyn

Pionierzy powojennego Elbląga

Thursday, April 19th, 2001

Przyjechali tu w 1945 r. z różnych zakątków Polski i Europy. To oni odbudowywali miasto ze zniszczeń wojennych. Dzisiaj została ich tylko garstka. Tworzą Koło Pionierów Elbląga.

Pod koniec marca 1945 r. przybyło do Elbląga 18 ochotników z Morskiej Grupy Operacyjnej. Ich zadaniem było zabezpieczenie wszystkich strategicznych dla miasta obiektów przed dewastacją. Dzisiaj z tej grupy pozostał już tylko Stanisław Wójcicki, honorowy obywatel Elbląga.
Niewielu elblążan jednak wie, że niektórzy z pionierów, jak choćby Jerzy Światkowski, byli tu już wcześniej.

Jerzego Światkowskiego i jego rodzinę losy wojny rzuciły w okolice Elbląga, gdzie jako młody chłopak pracował u niemieckiego gospodarza.
- Mieszkaliśmy w Myślęcinie, 12 km od Elbląga – wspomina pan Jerzy. – Pamiętam walki o miasto, ciągłe wystrzały, uciekających Niemców. Po wyzwoleniu miasta do naszej osady przyjechał jeden z rosyjskich pułkowników. Zauważył, że dobrze znam język niemiecki i trochę rosyjski, więc zaproponował mi funkcję tłumacza. I tak trafiłem do Elbląga.

Jerzy Światkowski pamięta także ciężarówkę, którą przyjechali do miasta członkowie Morskiej Grupy Operacyjnej. Razem z grupą udał się na osiedle Marynarzy, gdzie na początku osiedlali się Polacy. Dostał karabin i został strażnikiem portowym.

- Wkrótce ściągnąłem do Elbląga całą rodzinę – opowiada pan Jerzy. – To była pierwsza kompletna rodzina polska w powojennym mieście.
Gruzy na każdej ulicy

Sanisława Mazurkiewicz przyjechała do Elbląga z regionu warszawskiego. Miała wówczas 18 lat.
- Centrum miasta było zniszczone, domy zbombardowane, ulice zasypane gruzami – wspomina pani Stanisława. – Wieczorami nie było spokoju, tu i ówdzie zdarzały się awantury, słychać było strzały.

Pionierce zapadł też w pamięci widok kolumny wozów, ciągniętych przez konie, na których Rosjanie wywozili meble i różne przedmioty.
Podobnie wspomina swoje pierwsze dni pobytu w Elblągu Mieczysława Piechocka.
- Ludzie przyjeżdżali tu z różnych stron Polski – opowiada elblążanka. – To byli prawdziwi pionierzy, którzy na gruzach zakładali sklepy, piekarnie i inne zakłady. Wielu z nas właśnie w Elblągu odnalazło swoje miejsce na ziemi.

Walery Jasielski do Elbląga przyjechał z daleka, bo aż z Niemiec.
- Chciałem się dostać do Gdańska, ale w Prabutach powiedziano mi, że w Elblągu jest dużo pracy – opowiada pionier. – Widok miasta nie napawał optymizmem. Praktycznie nie było nic. Nawet trudno było przejść ulicą, a wieczorami na każdym kroku człowiek potykał się o gruzy i złom.

Inny z pionierów, Lech Baranowski, przyjechał do Elbląga 12 kwietnia 1945 r. Od razu dołączył do ekipy pocztowców, która zajęła się uruchomieniem pierwszego w mieście urzędu pocztowego przy ul. Kajki.
- Pamiętam, jak w trójkę wsiedliśmy na rowery i zawieźliśmy do Tczewa pierwszych 50 listów – mówi Lech Baranowski.
Za swoje zasługi dla miasta sześć lat temu pionier otrzymał tytuł honorowego obywatela Elbląga.

Każdy z elbląskich pionierów miał swój udział w odbudowywaniu miasta i tworzeniu jego nowego wizerunku. Sylwester Kaczmarek znalazł np. pracę jako tokarz i był współtwórcą rozruchu produkcji w elbląskiej stoczni. Z kolei Wacław Kostrycki odbudowywał miejscową elektrownię.
- Elektrownia była najważniejsza, bo trudno cokolwiek zrobić bez prądu – wyznaje. – Każdy pracował, jak mógł, o zapłatę nikt nie pytał. Cieszyliśmy się, gdy dostaliśmy jakiś obiad.

Z czasem większość elbląskich pionierów zapuściła tu swoje korzenie. Niektórzy wyjechali z miasta, dalej szukając swego miejsca na ziemi.
Dopiero po 50 latach od zakończenia wojny ktoś wpadł na pomysł, by zintegrować pierwszych mieszkańców miasta. W ten sposób pod koniec 1994 r. powstało Koło Pionierów Elbląga im. inż. Mieczysława Filipowicza. Do dzisiaj przez stowarzyszenie przewinęło się 76 osób.

- Głównym celem naszej organizacji jest integracja pionierów i wzajemne wspieranie się w codziennym życiu – mówi Jerzy Światkowski, prezes stowarzyszenia. – Spotykamy się, organizujemy wspólne wycieczki, czynnie uczestniczymy w obchodach świąt państwowych i miejskich.
- Najbardziej zbliżają nas wycieczki – wyznają pionierzy. – To naprawdę bardzo przyjemny sposób spędzania wolnego czasu.

Średnia wieku członków stowarzyszenia wynosi ponad 80 lat. Liczba osób skupionych w organizacji maleje niemal z każdym miesiącem. Przybywa za to grobów w kwaterze pionierów na cmentarzu komunalnym Dębica. Pionierzy nie zapominają jednak o swoich zmarłych kolegach. Mają nadzieję, że i o nich będą pamiętały kolejne pokolenia elblążan.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Elbląg. Parking w podziemiu

Thursday, April 19th, 2001

Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa Śródmieście rozpoczęła budowę podziemnego parkingu na 80 samochodów. Na jego dachu będzie plac zabaw. Wykonawcą inwestycji, realizowanej na zapleczu budynku mieszkalno-usługowego przy ul. Hetmańskiej, jest Zakład Ogólnobudowlany z Elbląga.

Jak zapewnia Michał Woźniak, prezes Śródmieścia, pierwsze auta wjadą na parking we wrześniu tego roku.

Budowa parkingu w całości finansowana jest za pieniądze przyszłych użytkowników. Miejsca w ogromnym, zadaszonym garażu sprzedawane są na podobnej zasadzie, jak mieszkania własnościowe. Spółdzielnia posiada jeszcze kilka wolnych miejsc.

- Na dachu garażu powstanie nowoczesny plac zabaw dla dzieci – mówi Michał Woźniak. – Chcemy, by był on na europejskim poziomie. Mamy nadzieję, że na jego wyposażenie otrzymamy dofinansowanie z budżetu miasta.

Wokół placu zabaw nasadzony zostanie pas niskiej zieleni. Przy okazji budowy parkingu przełożone zostaną także sieć wodno-kanalizacyjna oraz trakcja elektryczna na tym terenie.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Elbląg. Pięćsęt miejsc pracy dla elblążan i pasłęczan

Thursday, April 19th, 2001

Część bezrobotnych mieszkańców Elbląga i Pasłęka ujrzało wczoraj swoje nazwiska na pierwszej liście osób wstępnie zakwalifikowanych do pracy w nowo tworzonej Stoczni Elbląskiej. Lista zawiera 167 nazwisk.

Mariusz Wanatowski z Nowakowa przypadkowo dowiedział się o możliwości podjęcia pracy w nowo tworzonej spółce Stocznia Elbląska.

- Pracowałem przy lukach okrętowych i przy wykańczaniu odlewów – mówi Mariusz Wanatowski. – Uznałem, że mam szansę na zatrudnienie w stoczni.

Mariusz Wanatowski znalazł się w gronie 167 potencjalnych pracowników przyszłej firmy. Tylko 17 spośród nich, po zdaniu egzaminu z umiejętności zawodowych w Stoczni Gdyńskiej, mogło od razu przystąpić do pracy.

Pozostali muszą przejść przeszkolenie w zawodzie spawacza i montera kadłubów. Na organizację kursów dla 500 mężczyzn, Powiatowy Urząd Pracy w Elblągu ma otrzymać 1,5 mln zł z rezerwy prezesa Krajowego Urzędu Pracy.

Marian Wołowik z Elbląga nie odnalazł swojego nazwiska na liście:

- Jestem mocno zawiedziony, chociaż się tego spodziewałem – wrusza ramionami. – Kto przyjmie do pracy 50-latka?

Podobnie rozczarowanych jest ok. 300 mężczyzn, którzy nie przeszli przez sito eliminacji. Dzisiaj i jutro, rozmowy kwalifikacyjne będą prowadzone z kolejną grupą 138 potencjalnych stoczniowców.

Autor artykułu:
Grażyna Goska

Akcja Korek

Wednesday, April 18th, 2001

Jak zapowiadają meteorolodzy, pogoda dziś nie powinna przeszakadzać w jeździe samochodem.

Drogowcy pracują dziś na ulicach: Poprzecznej, Sielskiej (przy Novotelu, przy komisie, lotnisku, lewoskręt w Żytnią), Krasickiego (przy kościele, przed ul. Witosa) oraz na ul. Partyzantów.

Autor artykułu: KAB

Ełk. Mieszkańcy walczą o swoje prawa

Wednesday, April 18th, 2001

Członkowie wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Wojska Polskiego 17 zarzucają niewłaściwe zarządzanie ich własnością i chcą zmiany administratora. Budynek zarządzany jest przez Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej.

Lokatorzy od lat ubiegają się o wypełnianie podstawowych obowiązków administratora. Skarżą się na brak koniecznych remontów i brud w klatkach schodowych.
Mieszkańcy zarzucają administracji narzucanie zbyt wysokich kosztów utrzymania administracji oraz to, że podpisy pod niekorzystnymi dla nich uchwałami pracownicy MZGM zdobyli podstępnie, nie informując, że można głosować przeciw.

- W taki sposób manipulowano wybranym przez nas zarządem, podsuwając do podpisu umowę o administrowaniu budynkiem przez spółkę Administrator, której prezesem okazał się Maciej Woroszyło, dyrektor MZGM – mówi Brygida Szymera-Położyńska, członek wspólnoty mieszkaniowej. – Przed kilkoma dniami złożyliśmy do prezydenta miasta propozycję wybrania innego zarządcy. Nie wiedzieliśmy, że Administrator będzie kierowany przez osobę, która nic dla nas nie zrobiła. Podejrzewam, że się to nie zmieni.

Maciej Woroszyło, przebywający na urlopie, nie odpowiedział na zarzuty lokatorów.
- Wybór administratora należy do wspólnoty – mówi Andrzej Semeńczuk, naczelnik wydziału mienia komunalnego. – Nikt nie zmusza właścicieli lokali do zawierania umowy z konkretnym zarządcą. Jako pełnomocnik Zarządu Miasta uczestniczyłem w spotkaniach wspólnot i w żadnym przypadku nie było mowy o narzucaniu wyboru.

Wspólnota mieszkaniowa bloku przy ul. Wojska Polskiego 17 poczyniła już pewne kroki i znalazła konkurencyjną agencję zarządzającą. Wojskowa Agencja Mieszkaniowa w Giżycku proponuje dużo niższe koszty utrzymania.
- Koszty zarządzania są przez nas rozliczane na podstawie rachunków, więc nie ma mowy o oszustwie – mówi Tadeusz Kosior, dyrektor WAM. – Prowadzimy rozmowy z kilkoma wspólnotami o ewentualnym przejęciu zarządzania. Jeśli zostaną wyjaśnione kwestie prawne, prawdopodobnie nawiążemy z nimi współpracę. Jesteśmy zainteresowani administrowaniem budynków w Ełku i czekamy na oferty.

Autor artykułu: Joanna Guziejko