Sześciokrotne mistrzynie Polski z lubelskiego Monteksu pokonały wczoraj na elbląskim parkiecie EB Start różnicą dziesięciu bramek. Spotkanie elblążanek z mistrzyniami Polski rozpoczęło się po myśli lublinianek, które po trafieniu wyróżniającej się w całym meczu Izabeli Czapko (byłej zawodniczki EB Startu) objęły prowadzenie.
Wyrównała chwilę później Katarzyna Szklarczuk , lecz był to, jak się później okazało, jedyny remis w tym meczu. Lublinianki grały szybką piłką, wymieniając się pozycjami, co dezorientowało defensywę gospodyń, a dziewczętom z Monteksu ułatwiało zdobywanie bramek.
Jeszcze w 19 min po trafieniu Elżbiety Olszewskiej elblążanki przegrywały tylko 8:10. Zaraz jednakj na dwie minuty kary na ławkę poszła Kamila Kozik. Wykorzystały to rywalki i powiększyły przewagę.
Elbląscy kibice liczyli na to, że po wznowieniu gry miejscowe tradycyjnie poderwą się do walki o lepszy wynik. Niestety, zdenerwowanie w szeregach EB Startu powodowało częste straty piłki z powodu niecelnych podań, a także brak skuteczności w rzutach na bramkę dobrze broniącej Magdaleny Chemicz. Jeszcze w 48 min na tablicy było 17:22, po trafieniu najbardziej walecznej w w zespole elbląskim Aleksandry Kańduły. Później inicjatywa należała już wyraźnie do lublinianek, które do końca meczu zdobyły dziewięć bramek, tracąc tylko dwie.
– Nie można nawet myśleć o zwycięstwie, gdy zawodzi prawie cały zespół – Powiedział po meczu trener EB Startu Jerzy Ringwelski. – W sporcie chodzi przecież także o to, że walczy się do końca o jak najlepszy rezultat, a tego zabrakło w tym meczu moim podopiecznym. Jedyne co może cieszyć, to utrzymująca się dobra dyspozycja bramkarki Natalii Charłamowej, która obroniła dwa rzuty karne. Meczem prawdy będzie spotkanie z Piotrkowią, który rozegramy 1 kwietnia na własnym parkiecie. Z tym zespołem walczymy o piąte miejsce.
STATYSTYKA
EB Start Elbląg – Montex Lublin 30:20 (11:14)
EB Start: Charłamowa – Kozik 1, Szuszkiewicz, Pełka, Kańduła 7, Płaczek 1, Szklarczuk 2, Korowacka 3, Olszewska 4, Radkiewicz 2
Montex: Chemicz, Pierzchała – Luberecka 4, Świszcz 1, Włodek 4, Czapko 6, Damięcka 6, Kot 1, Marzec 4, Czernecka, Tryka 1, Żukiel 4.
Sędziowali: Bujnowicz i Jarosz (Łódź); kary: EB Start 10 min., Montex 4; widzów: 300.
Autor artykułu: Andrzej Minkiewicz